wtorek, 26 sierpnia 2014

DFEA Botanique "Les Geraniums"

Wakacje upływają mi na wyszywaniu i tym sposobem powstaje kolejny hafcik z serii DFEA Botanique. To już piąty, więc jeszcze jeden i pomaszeruję z nimi do oprawy:)
Pelargonie jakoś niespecjalnie lubię, ale ta na hafcie zachwyciła mnie intensywnością czerwieni. Kwiatek główny już jest, teraz liście i cieniowania... 

Zbliżenie
Póki pada biorę się dalej do pracy :D

Pozdrawiam :)


piątek, 27 czerwca 2014

Piszemy...

Kolejny haft wyszyty, wyprasowany i gotowy do pokazania ;)
Jakiś czas temu znalazłam go na blogu Niny i od razu wiedziałam, że kiedyś też sobie taki wyszyję. Tak to już chyba jest z większością moich haftów - gdzieś zobaczę, znajdę wzór, swoje odleży, ale w końcu wyszywam:)
 Fleurs déliées Véronique Enginger
32ct Lucan kolor naturalny
nici DMC
 
Mimo że wzór jest niewielki dłubaninki troszkę było. Żeby zmieścić haft na stronie musiałam go wyszywać na jednej nitce osnowy, oczywiście jedną nitką. Lupa okazała się momentami niezastąpiona:)
 

Wnętrze wykończyłam papierami z Galerii papieru, zrobiłam też kieszonkę na podręczne zapiski, i dodałam małe tagi na notatki, ewentualnie do wykorzystania jako zakładki.
 
Dla odrobiny romantyzmu wiązanie zrobiłam na atłasową wstążeczkę:)
I jak Wam się podoba?

wtorek, 10 czerwca 2014

Dumna mama

Bardzo dziękuję za tak pochlebne komentarze dotyczące poprzedniego trójkącika:)

Dziś chciałabym pokazać Wam kolejny. Jestem z niego szczególnie dumna, ponieważ wzór, projekt i dobór kolorów to zasługa mego syna:))))

 
Ja tylko złożyłam to wszystko w całość... a przy okazji nauczyłam się wyplatać sznur heringbone spiral z dwóch koralików.
Młodemu baaardzo spodobało się projektowanie, godzinami siedzi i rysuje, więc pewnie niedługo powstaną kolejne prace według jego pomysłów.

piątek, 6 czerwca 2014

Teoria trójkąta ;))

W natłoku zajęć, gdzieś tak pomiędzy czwartą a siódmą porcją babeczek na bal szóstoklasistów :))) udało mi się zrobić zdjęcia tego naszyjnika.
Dawno, dawno temu wzór znalazłam gdzieś w czeluściach internetu z zamiarem zrobienia w nieodgadnionej przyszłości. Mimo tego, że nie byłam do końca przekonana do tych kolorów, z szyji nie zdejmuję go już od ponad dwóch tygodni:) Ale tak to często bywa...
 
 

Miłego weekendu :)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Paryskie klimaty

Znajoma lecąca do Dubaju poprosiła mnie o wykonanie karteczki dla koleżanki, która zakochana jest w Paryżu i wszystkim co jest z nim związane.
Stare koronki, papierowe kwiaty, mosiężny kluczyk... starałam się sprostać zadaniu :)
 

trochę zbliżeń i szczegółów...
 
 


Teraz z niecierpliwością czekam na informację, czy się podobała :D



środa, 4 września 2013

Prezenty

Dziś właśnie o prezentach będzie i to bynajmniej nie dla mnie:))

Ostatnie zorganizowane przeze mnie candy wygrał Promyk , i gdy już pochwalił się na blogu otrzymanym prezencikiem, pospieszyłam i ja z komentarzem. Przy okazji poczytałam też inne... między innymi komentarz od AnioleQ7 , która napisała

 "... Też byłam zapisana w tym candy - nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę wygranej..."

Zrobiło mi się trochę smutno, w końcu nie da się obdarować wszystkich, ale też poczułam ogromną radość, że komuś naprawdę podobają się robione przeze mnie rzeczy.

Nie mogłam przejść nad tym do porządku dziennego, napisałam do AnioleQ7 i zaproponowałam, że zrobię jej wymarzony prezencik. AnoleQ7 pragnęła miętowych kolczyków, ja ze swej strony zrobiłam niespodziankową bransoletkę do kompletu...
 
 i komplecik razem

Wiem, że się spodobały:)))) I to chyba największa nagroda i wyróżnienie za moją pracę. Dziękuję Moniko, że mogłam sprawić Ci przyjemność:))

A w kolejnym poście pokażę, jakaż to czarna dziura wciągnęła mnie w poprzednim miesiącu...

piątek, 9 sierpnia 2013

Deska do prasowania :-)))

Dziś nie będzie postu robótkowego, chciałam Wam pokazać pokrowiec na deskę do prasowania, który udało mi się upolować za niespełna 9,99pln w znanym wszystkim sklepie:))

Wygląda jakby był zrobiony z tkaninki CATH KIDSTON!!!! Jak tylko go zobaczyłam, złapałam i nie wypuściłam już z rąk...cóż nie mogłam się oprzeć...
 

Moja stara deska nabrała całkiem nowego wyglądu, teraz tylko mam dylemat czy by przypadkiem nie przemalować jej nóg, może na biało... a może błękit... a może zostawić tak jak są, w końcu pasują kolorystycznie do różyczek...??? :)))
Jakieś propozycje?


piątek, 2 sierpnia 2013

Fiolety i róże

Lawendowa, a może wrzosowa bransoletka, która powstała w okolicach listopada zeszłego roku (to nie ostatnia kokardka zalegająca w mojej szufladzie;) Wyplotłam ją z koralików toho round 11/0 w kolorze ceylon gladiola.

Kolejne to zestawienie dwóch idealnie współgrających ze sobą kolorów silver-lined purple i silver-lined mauve, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Na początek gąsieniczka, znana również pod nazwą caterpillar. Musiałam chociaż spróbować ją wypleść, jak spróbowałam to powstało kilka, ale o tych innych innym razem:)
 oczywiście dwustronna :D

Spróbowałam też połączyć oba kolory tak aby się przenikały (w końcu od czego dbbead, za który dozgonne dzięki Weraph), z tych prób powstała taka właśnie bransoletka z motylkiem. Potrzebowałam czegoś co będzie stanowiło komplet z tym zamotkiem.
 
 
Oczywiście na jednej się nie skończyło, więc w następnych postach zanudzać Was będę kolejnym bransoletkami z przenikającymi się kolorami;))

niedziela, 28 lipca 2013

Zaległości

Mam jakąś niezdiagnozowaną awersję do uwieczniania moich poczynań na zdjęciach;( Nie ważne czy są to hafty, koralikowe bransoletki, czy jak ostatnio szydełkowe broszki - leżą tygodniami, a czasem nawet miesiącami, aż zrobię im zdjęcia i je pokażę, a co za tym idzie wstawię do sklepiku.
Nie wiem skąd się to u mnie bierze. Poza tym zauważyłam pewną prawidłowość, czym jest ich więcej, czym więcej słyszę haseł w stylu "robiłaś zdjęcia" "obrobiłaś zdjęcia" "wstawiłaś post" "wstawiłaś coś do sklepu" tym bardziej mi się nie chce, normalnie zacinam się w sobie - ktoś jeszcze tak ma?
Przecież ja UWIELBIAM te wszystkie robótki i żyć bym bez nich nie mogła, przecież codziennie coś szyję, szydełkuję, plotę, haftuję, gdziekolwiek jestem zawsze, ale to zawsze mam jakąś robótkę przy sobie...

W ramach mobilizacji postanowiłam, że choćby się paliło i waliło będę publikować przynajmniej dwa posty w tygodniu - może jak obiecam to publicznie, to coś z tego wyjdzie... 
 
Tak więc na dobry początek bransoletki
 
W wersji potrójnej wykonane z toho round 11/0 w kolorach opaque white i silver-lined  frosted teal, antyalergiczne zapięcie typu slide. Idealnie pasuje do białych, letnich sukienek:)

Podwójna wykonana została przy okazji robienia tych bransoletek z kokardką , a więc jeszcze w listopadzie (to mniej więcej obrazuje szybkość z jaką przedstawiam Wam moje prace). Wykorzystałam koraliki toho round 11/0 w kolorach ceylon smoke i impatiens pink.   
 
 

Życzę słonecznej, ale niezbyt upalnej niedzieli:))

poniedziałek, 1 lipca 2013

To na co czekacie :)))))

Wiem, wiem spóźniona jestem wielce, ale dzieciaczki na wakacje musiałam niespodziewanie szybciej zawieźć i stąd ten poślizg, który mam nadzieję mi wybaczycie ;)

Na początek chciałam Wam pokazać coś, co od jakiegoś czasu zaprząta moje ręce... szydełko poszło w ruch i nijak nie mogę go odkleić, siedzę więc i dziergam niestrudzenie różności, począwszy od babcinych kwadratów, przez zabawki dla moich urwisów, na kwiatuszkach kończąc:)


******************


broszka w 100% z bawełny w pięknym pastelowym odcieniu różu, wykończona ceramicznym białym koralikiem

Mam nadzieję, że się Wam podoba, bo.... to jest właśnie ta dodatkowa niespodzianka dla zwycięzcy candy, którym zostaje







************************** ni mniej ni więcej ************************








Gratuluję serdecznie !!!!

I czekam oczywiście na mail z adresem do wysyłki:)