piątek, 6 czerwca 2014

Teoria trójkąta ;))

W natłoku zajęć, gdzieś tak pomiędzy czwartą a siódmą porcją babeczek na bal szóstoklasistów :))) udało mi się zrobić zdjęcia tego naszyjnika.
Dawno, dawno temu wzór znalazłam gdzieś w czeluściach internetu z zamiarem zrobienia w nieodgadnionej przyszłości. Mimo tego, że nie byłam do końca przekonana do tych kolorów, z szyji nie zdejmuję go już od ponad dwóch tygodni:) Ale tak to często bywa...
 
 

Miłego weekendu :)

9 komentarzy:

  1. Cudny! Też bym nie zdejmowała!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny,,,! Ja muszę swoje odszukać z czeluści i też ponosić:)! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycający, cudny, przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory są bardzo fajnie dobrane, uzupełniają się. A naszyjnik ma świetny, nietypowy kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo oryginalny wzór. I świetnie dobrane kolory! Też bym go nie zdejmowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny ten trójkącik !

    OdpowiedzUsuń