piątek, 17 czerwca 2011

Paryż... kolejna odsłona

Wzięłam się w garść i poszłam do pasmanterii. 3 godzinny spacer po 4 nitki. Trzeba być szalonym - jak mawia moja teściowa. Dałam radę. Nitki kupiłam. Mogłam dalej wyszywać:))))

Zgodnie z wczorajszą obietnicą pokazuję, co do tej pory wyhaftowałam. Dużo tego nie ma, skończyłam pierwszą pocztówkę. Postaram się w weekend nadrobić zaległości - podobno ma padać na okrągło;(

Miłego weekendu :-)

czwartek, 16 czerwca 2011

Tego jeszcze nie było:)))

Ciągle wyszywam Paryż, w końcu udało mi się wybrać po nici:)) Prace posuwają się wprawdzie do przodu, ale za to w tempie iście ślimaczym, więc na razie nie ma się czym chwalić;( Może jutro pokażę co udało mi się do tej pory wydziubać:)

Dlatego dziś pokażę zrobione już jakiś czas temu komplety decoupage, których tu jeszcze nie było;)))

Pierwszy zielony w żółciutkie tulipanki...

Drugi bordowy taki bardziej klasyczny...

A na koniec moja ulubiona kamea w złocie:)
Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze odnośnie Twola:)))

niedziela, 12 czerwca 2011

Mamo mnie Twola, mnie!!!

Taki okrzyk wydało me dziecię, kiedy zobaczyło stwora jakiego uszyła Agnieszka ze Skrawków wolnego czasu. Cóż było robić? Napisałam do Agi "Podanie o Pozwolenie na zgapienie", zgodę otrzymałam i tak dziś w południe powstał nasz Twól.
Stwór Agi nosi imię Kipok, nasz jeszcze imienia nie ma:) Wygląda na to, że na jednym się nie skończy, gdyż starsze dziecię wyraziło chęć posiadania takowego, i teraz trwa zażarta walka o to, kto teraz Twola trzyma:)))

Nie obyło się bez drobnych modyfikacji, bo pojęcia nie mam na przykład co to jest aplikacja odwrotna:))) Twól ma ręce i nogi z wszytymi gumkami, więc jest za co ciągać!!! Zęby pozostały z mocniejszej ociepliny, żeby było co poskubać!!! Podszyłam je czerwoną bawełną w białe serduszka i kiedy Twól już jakiś ząb straci, będzie miał śliczny uśmiech;)

Twól jest wygodny, co widać...
...i przyniósł wiele radości. 

Dwie szczeżuje w komplecie:)) 

Przyłączyłam się do nowej zabawy w linkowanie weekendowych wytworów na blogu Titanii . Zajrzyjcie koniecznie i sprawdźcie, co powstało w twórczych pracowniach w tym tygodniu, a może macie ochotę się przyłączyć:)))

Pozdrawiam weekendowo :))

piątek, 10 czerwca 2011

Wygrane candy

W ostatnim czasie udało mi się wygrać Candy u wspaniałej dziewczyny ;-) Ani z blogu W małym domku. To moje pierwsze wygrane candy, więc cieszyłam się jak małe dziecko i chyba ze sto razy wracałam na bloga Ani, żeby przeczytać, że to jednak prawda:)))
 
Otrzymałam dwie fantastyczne książki. 
Dopiero zaczynam moją przygodę z szyciem, więc są one spełnieniem moich skrytych marzeń:) Zawierają wiele pomysłów, które z pewnością wykorzystam. Wszystko jest prosto i zrozumiale wyjaśnione (czyli coś dla mnie), wstawiona cała masa obrazków i porad, schematy i rodzaje ściegów:)) Teraz nie pozostaje mi nic innego jak szyć, szyć, szyć...
 
 
Oprócz książeczek otrzymałam również zawieszkę aniołka, który Ania zrobiła własnoręcznie ;-) Jest cudowny:)
Aniu bardzo dziękuję za wszystkie podarki !!!

piątek, 3 czerwca 2011

Decoupage w wolnym czasie...

Zabrakło mi najważniejszej nitki i nie mogę dalej wyszywać Paryża;( Do najbliższej pasmanterii mam tak daleko, że pójście tam z najmłodszym to już cała wyprawa. I jak pomyślę co mnie czeka, to normalnie ręce opadają i przeszkody się mnożą:)))

Niestety, albo może właśnie stety, nie umiem siedzieć i nic nie robić. Z przepastnych czeluści szafy wyciągnęłam przydasie do decu i tak powstały dwa nowe chusteczniki:))

 drugi bardziej klasyczny, z satynową wstążką
Jeśli ktoś ma na nie ochotę to zapraszam tutaj klik.

Miłego weekendu :)))))

czwartek, 2 czerwca 2011

Róż w ataku, czyli Czerwcowe Candy

Spodobało mi się rozdawanie prezentów i obiecałam niedługo ogłosić candy. Traf chciał, że sama wygrałam (pierwszy raz!!!!!) candy w małym domku, więc z tej radości postanowiłam zrobić to jak najszybciej:))

Zauważyłam, że obiektem westchnień wielu osób są tildowe króliczki. Porozmawiałam czule z moją nową maszyną do szycia i tak oto powstała różowa królicza panienka. Ja nie wiem o co chodzi, nie znoszę różowego koloru, może to te goździki, które dostałam od juniora na Dzień Matki?:)))

Tak prezentuje się pannica w całej okazałości:)
 
 
 Tak więc, jeśli ktoś ma ochotę przygarnąć to stworzenie i zrobić mu ciepły kącik w swoim domku, powinien;)))

1. Zostawić komentarz pod tym postem.
2. Umieścić poniższe podlinkowane zdjęcie na pasku bocznym swojego bloga.
3. Osoby nie posiadające bloga proszę o zostawienie adresu maila.
4. Na chętnych czekam do 29 czerwca.
5. 30 czerwca odbędzie się losowanie, nowego domku dla króliczka;)))

 Zapraszam !!!!!

środa, 25 maja 2011

Karteczka dla mamy

Wczoraj po południu moje dzieciątko dało mi trochę wolnego śpiąc nieprzyzwoicie długo, bo aż 3,5 godziny, po prostu wyczyn!!! W związku z tym oprócz ugotowania obiadu, prasowania, prania i wszelkich czynności dnia codziennego:)) zdążyłam przygotować karteczkę dla mojej kochanej mamy.
środek...
 złożona ...
i kolaż zbliżeń:))
Karteczka typu easel, zrobiona dzięki kursikowi Brises stąd. Papiery z przepięknej serii Tajemniczy Ogród Galerii Papieru .
Teraz jeszcze tylko kartka dla teściowej:))

środa, 18 maja 2011

Pocztówki z Paryża

Jak już wcześniej pisałam, zabrałam się za kolejny haft. Wzór firmy Margot Creations, pod wdzięcznym tytułem "Souvenir de Paris".
Oryginalnej kanwy, która jest lekko podmalowana (te wszystkie napisy i pieczątki), nie posiadam, więc w ruch pójdą pewnie flamastry do tkanin, ale to w przyszłości. Teraz dzielnie dziergam backstitch'e, których obiecałam sobie nie dotykać przez najbliższe pół roku, obiecanki cacanki:)))

Po trzech dniach dłubania, prezentuje się tak... specjalnie do zdjęć zdjęłam z tamborka, więc proszę nie krzyczeć, że lekko pognieciona:D
i zbliżenia

Jeszcze nie wiem do końca jak go zagospodaruję, mam pomysł na poduszkę i torbę na ramię. Ale jeśli torbę to wolałabym mieć haft na płótnie. Niestety całe życie wyszywam na kanwach i pojęcia nie mam jakiego rodzaju płótno i gdzie mogłabym kupić:( Może któraś z Was mi pomoże i podpowie co i gdzie kupić?

Dziękuję za tyle ciepłych słów i pochwał, odnośnie mego koszyczka na klamerki. Bardzo się cieszę, że Wam też się podoba. Domownicy się nie liczą, są całkowicie stronniczy, im zawsze wszystko się podoba:)

Pozdrawiam serdecznie

środa, 11 maja 2011

Koszyczek na klamerki

Troszkę mnie nie było, ale z uwagą śledziłam Wasze blogi :) Niestety tak to jest przy dwójce dzieci, że nie zawsze jest czas na własne przyjemności. Mam na głowie rocznicę komunii, wycieczkę tygodniową juniora do Berlina - przy której trochę trzeba pochodzić, zamówienia na chusteczniki - no na to, to akurat nie narzekam:)) i oczywiście jakby tego wszystkiego było mało to alergia juniora dała o sobie znać - taki standard, jak wyjazd to i choróbsko od razu się pojawia ;(
Ale dość marudzenia:)))

Koszyczek, pojemnik na klamerki ukończony, wyrobiłam się w zamierzonym czasie i jestem z siebie baaardzo dumna, choć dopiero wczoraj wieczorem wykańczałam klamerki :) Cały pomysł i wzór pochodzi z bloga Tatiany Wieczorne posiaduszki. Ta kobieta robi takie cuda, że napatrzeć się nie mogę i nawychwalać jej talentu. Same sprawdźcie, jestem pewna, że żadna z Was nie oprze się urokowi jej prac;)
Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam, że muszę sobie taki zrobić, ale o tym pisałam w poprzednim poście:) Miał być zielony lub czerwony, żeby nie kopiować pracy Tatiany tak do końca. Niestety jedyny materiał w kropki (kratki też żadnej nie było) jaki udało mi się dostać jest granatowy, tak więc mój koszyczek jest prawie taki sam. A że prawie robi różnicę, dość już usprawiedliwiania się, zaczynam się chwalić :))))

 Zabrałam się już za kolejny haft, ale o tym w następnym poście:))

Pozdrawiam z upalnego Gdańska :))

niedziela, 1 maja 2011

Wyniki Candy z Elfem

Kochane do wczoraj trwało Candy z Elfem i tak jak obiecałam, dziś odbyło się losowanie. 
Komentarze zostawiło 61 osób. Przerosło to moje najśmielsze oczekiwania, gdyż dopiero od niedawna jestem w blogowy świecie. Zajrzałam do każdej z Was, podziwiałam Wasze blogi i piękne prace, które tworzycie - dziękuję za tę możliwość, dzięki temu mam z czego czerpać kolejne inspiracje. 
Przejdźmy do konkretów;) 
Losy podzieliłam do dwóch miseczek w zależności od wybranego koloru, niezdecydowanych dodałam losowo, po równo do każdej gromadki:)
Tak prezentują się miseczki z losami...
 
Niebieski notesik wygrywa...
Orsynia!!! Gratuluję!!!

Różowy elfik poleci do...
Marty!!! Gratuluję serdecznie!!!

Tak jak obiecałam do każdego notesiku dołożyłam jeszcze niewielką niespodziankę, ale to na razie tajemnica ;)
Dziewczyny proszę o adresy do wysyłki:)))

Bardzo mi się spodobało rozdawanie prezentów, więc myślę, że niedługo ogłoszę kolejne candy. Okazja znajdzie się na pewno;)

Wszystkim bardzo dziękuję za tak liczny udział w zabawie:)