piątek, 10 lutego 2012

Cała w fioletach

To nazwa nowej bransoletki, którą uplotłam w tym tygodniu.

Po tak cudownych komentarzach pod "dziewczyną marynarza" nic nie mogło mnie powstrzymać (oprócz czasu) od zrobienia kolejnych:))
Tym razem w wersji fioletowej...
 
 


... i granatowo-zielonej:))
 
 

Trwają prace nad wersją różową i różowo-szarą, ale na razie to Irysy zaprzątają me myśli i "czas wolny":))

Dziękuję za wszystkie komentarze:)

Miłego weekendu:))

12 komentarzy:

  1. Naprawdę przepięknie je pleciesz!

    OdpowiedzUsuń
  2. bombowe! zwłaszcza fioletowa:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Różowo-szara .... aj... zostaw te irysy. Pleć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie powalające. Ukłon bez czapki do ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fioletowa dla mnie najpiękniejsza ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, szczególnie fioletowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne bransoletki ,bardzo lubię takie klimaty !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale swietne. A ta fioletowa jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne:)Cudowne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  10. fioletowa piękna a zielona śliczna , rób następne

    OdpowiedzUsuń