sobota, 29 września 2012

Zaplątana w turkusie.

Kilka postów temu wspominałam, że te kolczyki wyplotłam do kompletu z naszyjnikiem. Ponieważ od kilku dni świeci piękne słońce, więc udało mi się zrobić w miarę rozsądne zdjęcia. Tak więc dziś chciałam Wam pokazać ów tajemniczy naszyjnik:))
Baza wypleciona z maleńkich koralików toho round 11/0 w matowej czerni. Uzupełniłam ją bryłkami naturalnego turkusu. Dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, zarówno do sukienki jak i zwykłej białej koszuli:))
Kończę wyplatać kolejny, tym razem w bardziej jesiennej kolorystyce:)

Życzę Wam słonecznego weekendu:)

12 komentarzy:

  1. Przpiękny naszyjnik, fantastyczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest piękny, w każdym detalu!

    OdpowiedzUsuń
  3. A Ty mi tu plizzzz zdaj relację z tego jak to się taką "sieczkę" wyplata razem z drobnicą toho...jakoś nie kumam tego....

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mnie zafascynował ten naszyjnik, że aż zapomniałam go pochwalić. Tak się nim zachwyciłam, że miałam przekonanie, że to oczywiste :O)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna piękność. Zupełnie nie mam pojęcia o robieniu biżuterii, ale podziwiam za urodę, staranność wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo jaki prześliczny! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny! Podziwiam Twoją cierpliwość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest...podziwiam cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealne połączenie kolorystyczne!

    OdpowiedzUsuń